Ostatnio chodzę ponura, nie wiem dlaczego. Może przybija mnie to życie, może nie umiem się nim cieszyć... Dzisiaj poruszę temat przyjaźni. Potrzebujemy w niej szczerości, częstszego kontaktu. Ciągnie nas do przyjaciela, czyż nie? A mnie się wydaje, że robię na odwrót. Moja przyjaciółka chyba nie jest ze mną do końca szczera. Nie mówimy sobie ostatnio o wszystkim. Unikam jej, chyba ona mnie też. Nie mogę z nią znaleźć wspólnego języka. Z drugiej strony - nie chcę jej ranić. Od jakiegoś czasu mamy kryzys.
Wiecie co wam powiem? Pielęgnujcie przyjaźń. To największy skarb. Bądźcie otwarci, mili dla siebie, nie obgadujcie się nigdy. Cholernie trudno potem się pozbierać ;/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz